W Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu odbyły się dziś wybory nowych prorektorów. Dr Marek Reichel, wykładowca Instytutu Ekonomicznego, drugą kadencję będzie piastował stanowisko prorektora ds. nauki, rozwoju i współpracy. Prorektorem ds. studenckich i kształcenia została dr Halina Potok z Instytutu Zdrowia, która od przyszłego roku akademickiego zastąpi dra Janusza Patera.

Kandydatów na nowych prorektorów zaproponował rektor-elekt dr hab. Mariusz Cygnar. Reichel i Potok (zastąpi na stanowisku dra Janusza Patera, który osiągnął wiek emerytalny) w tajnym głosowaniu uzyskali pełne poparcie.

– Z wielką satysfakcją stwierdzam, że już nie jestem samotny, bo mam dwóch prorektorów. Mamy wspólne spojrzenia na przyszłość uczelni i jestem przekonany, że dołożymy wszelkich starań, aby to, co do tej pory zostało zrobione, było w pełni wykorzystane i uczelnia rozwijała się – mówi dr hab. Mariusz Cygnar, rektor-elekt.

Marek Reichel to doktor nauk ekonomicznych, absolwent Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Od 2000 roku pracuje w Instytucie Ekonomicznym Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu na stanowisku starszego wykładowcy, w latach 2007-2011 był również zastępcą dyrektora Instytutu Ekonomicznego . Od 2011 roku objął funkcję prorektora ds. nauki, rozwoju i współpracy i jak się okazuje będzie ją również sprawował przy nowym rektorze Cygnarze.

Dr Marek Reichel zapowiada dalsze zaangażowanie na rzecz uczelni.

– W tej kadencji udało się stworzyć strategię rozwoju uczelni. Trzy dokumenty składające się z diagnozy, czyli jak funkcjonuje uczelnia aktualnie, strategii rozwoju uczelni i opracowania celów strategicznych. Strategia uczelni jest bardzo ambitna, a zaufanie, którego nam dzisiaj udzielono jest wielkim wyzwaniem, zwłaszcza w trudnych czasach niżu demograficznego, mimo którego chcemy rozwijać uczelnię – komentuje dr Marek Reichel.

Wykładowca chętnie angażuje się w pracę ze studentami i rozwija ich zdolności, np. jako opiekun Koła Naukowego Rozwoju Regionalnego działającego przy Instytucie Ekonomicznym. Swoje zainteresowania naukowe koncentruje na tematyce rozwoju regionalnego i lokalnego, konkurencyjności oraz innowacyjności regionów. Wraz z naukowcami z PWSZ co roku opracowuje na potrzeby Fundacji Sądeckiej „Ocenę Aktywności Gmin Sądecczyzny”. Za swoją pracę otrzymał wiele wyróżnień m.in. od starosty nowosądeckiego i rektora PWSZ. Reichel jest członkiem Powiatowej Rady Rynku Pracy oraz Powiatowej Rady Zatrudnienia dla Miasta Nowego Sącza.

Halina Potok to doktor nauk o zdrowiu, absolwentka Wydziału Pielęgniarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, specjalistka w zakresie promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej oraz pielęgniarstwa rodzinnego. Związana z Instytutem Zdrowia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu od 2004 roku.

– Sprawy studenckie są mi bardzo bliskie. W Instytucie Zdrowia pełniłam funkcję koordynatora do spraw kształcenia praktycznego i w komisji jakości. Nie dało się tych zadań wykonywać bez współpracy ze studentami. Nasza młodzież jest ambitna i bardzo zaangażowana między innymi w działanie kół naukowych, organizację konferencji i udział w nich. Będę wspierać działalność studencką. Uczelnia powinna być wymagającą, ale powinna tez stwarzać przyjazne warunki studiowania, bo studenci są podstawa funkcjonowania uczelni. Muszą tu czuć się dobrze – zaznacza dr Halina Potok.

Jako wykładowca dr Potok cieszy się dużym uznaniem zarówno zwierzchników jak i studentów (za działalność naukową i dydaktyczną była wielokrotnie wyróżniania nagrodami rektora, w 2013 roku otrzymała przyznawany przez studentów tytuł „Belfra Instytutu Zdrowia”).

Na zdjęciach poniżej, pierwsze z lewej: portret prorektor dr Haliny Potok, drugie: portret prorektora dr. Marka Reichela 

2015 24 04 2015 2 reichel potok

2015 24 04 2015 3 reichel potok

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zdjęciu poniżej, od lewej: pierwsze z lewej: prorektor dr Marek Reichel, rektor dr Mariusz Cygnar, prorektor dr Halina Potok

Tekst i zdjęcia z: https://sadeczanin.info/wiadomosci/marek-reichel-i-halina-potok-prorektorami-pwsz

2015 24 04 2015 1 reichel potok

 Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie w Starym Sączu objęte jest patronatem naukowym Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. W rozmowie z Tomaszem Zacłoną – rzecznikiem prasowym oraz wykładowcą Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, możemy dowiedzieć się nieco więcej o tej współpracy.

Agnieszka Duda, Agnieszka Bołoz: - Jak długo trwa współpraca między LO im. Marii Skłodowskiej-Curie a Państwową Wyższą Szkołą Zawo dową?

Tomasz Zacłona: - Współpraca trwa dwa lata. Ja również już drugi rok mam przyjemność spotykać się podczas zajęć z młodzieżą z liceum ze Starego Sącza. Jest to owocna współpraca. Uczniowie chętnie uczestniczą w zajęciach, wykazują się zaangażowaniem i dojrzałością oraz ciekawością poznawczą. Jest to bardzo cenne i budujące. Młodzież interesuje się tematyką realizowaną w procesie studiowania. Udział uczniów w zajęciach to także szansa na integrację młodzieży licealnej ze środowiskiem studenckim, wymianę opinii, myśli i poglądów.

AD, AB.: - Na czym konkretnie polega współpraca pomiędzy Państwową Wyższą Szkołą Zawodową a LO im. Marii Skłodowskiej-Curie?

TZ.: - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu objęła patronatem naukowym LO w Starym Sączu, co pozwala na uczestnictwo młodzieży ponadgimnazjalnej w wybranych zajęciach dydaktycznych na uczelni. Wymaga to oczywiście wcześniejszego zgłoszenia wizyty uczniów z opiekunem i ustalenia dogodnego dla obu stron terminu oraz problematyki zajęć. W tym roku uczniowie, którzy są zainteresowani tematyką negocjacji i public relations, uczestniczą w zajęciach ze studentami co dwa tygodnie. Uważam, że przez to rozwijają swoje zainteresowania, poszerzają wiedzę oraz umiejętności praktyczne. Wykładowcy z uczelni, na zaproszenie z liceum, mogą także wygłosić wykład otwarty na terenie szkoły lub przeprowadzić zajęcia ćwiczeniowe z wybranej przez młodzież tematyki.

AD, AB.: - Jakie korzyści czerpie każda ze stron w wyniku tego współdziałania?

TZ.: -Każda współpraca, której celem jest edukacja, jest wartością dodaną. Nie da się jednak korzyści takiej współpracy jednoznacznie określić i wymierzyć, bo dotyczyć ona może bardzo wielu obszarów, zarówno w sferze dydaktycznej, jak i wychowawczej. Przede wszystkim jest to szansa na to, aby uczniowie LO w Starym Sączu poznali ofertę edukacyjną i specyfikę naszej uczelni oraz aktywnie uczestniczyli w procesie kształcenia. Zatem istnieje możliwość pokazania uczelni, zaprezentowania przyszłym, ewentualnym studentom, jak się u nas studiuje, jaka jest atmosfera i jak są prowadzone wykłady oraz zajęcia w grupach audytoryjnych. Uczniowie dzięki tym spotkaniom, mają dodatkowe, ciekawe doświadczenia edukacyjne w ramach różnych przedmiotów nauczania.

AD, AB.: - W jakich warsztatach uczniowie mogą uczestniczyć? Z jakimi tematami są one związane?

TZ.: -Jesteśmy w stanie zaproponować młodzieży zajęcia z różnorodnej problematyki, która wynika z programów kształcenia na uczelni. Uczniowie mogą wybrać z niej tematy dla nich najbardziej interesujące lub zaproponować tematykę szczegółową rozwijającą, czy pogłębiającą ich zainteresowania przedmiotowe. Oczywiście musi to być związane z kierunkami kształcenia na naszej uczelni. Zakres tematyczny jest szeroki i może dotyczyć nauk medycznych, technicznych, humanistycznych, społecznych, czy ekonomicznych.

AD, AB.: - Jak z perspektywy czasu ocenia Pan tę współpracę?

TZ.: -Oceniam tą współpracę bardzo dobrze, bo obie strony porozumienia są aktywne i wspólnie zależy nam na pozytywnych relacjach oraz konkretnych efektach. Doceniam przede wszystkim fakt, że młodzież z Liceum Ogólnokształcącego jest naprawdę zainteresowana tym, co dzieje się na zajęciach i z zaangażowaniem bierze w nich udział. Uczniowie poświęcają swój czas, po to, żeby czegoś nowego się nauczyć, poznać zasady studiowania i bezpośrednio doświadczyć atmosfery uczelni oraz kontaktu z kadrą naukową. Pozytywna postawa licealistów i ich motywacja do uczestnictwa w zajęciach są inspirujące dla nauczycieli akademickich, aby przygotować dodatkowe materiały, pomoce dydaktyczne i urozmaicać proces dydaktyczny metodami aktywizującymi. Podsumowując, należy podkreślić, że życzliwa i partnerska współpraca tych dwóch podmiotów jest wartościowa i korzystna dla obu stron.

AD, AB.: - Dziękujemy bardzo za rozmowę.

Rozmawiały: Agnieszka Duda, Agnieszka Bołoz - uczennice klasy dziennikarskiej LO w Starym Sączu (na zdjęciu poniżej z Tomaszem Zacłoną)

Tekst i zdjęcie z: https://sadeczanin.info/rozmowy-sadeczanina/o-wspolpracy-pwsz-w-nowym-saczu-ze-starosadeckim-lo

2015 18 04 2015 LO St

 

W Instytucie Języków Obcych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu odbył się finał V Międzyszkolnego Konkursu Lingwistycznego DUET.

Łącznie we wszystkich etapach wzięło udział ponad 1200 uczniów z 30 szkół ponadgimnazjalnych z pięciu powiatów: nowosądeckiego, limanowskiego, gorlickiego, nowotarskiego oraz bocheńskiego. Z roku na rok liczba zainteresowanych wzrasta.

Pierwszy etap konkursu organizowany był w szkołach. Uczniowie pisali testy z języka angielskiego i do wyboru z języka rosyjskiego, francuskiego lub niemieckiego. 25 marca w Instytucie Języków Obcych Państwowej miał miejsce II etap konkursu – część pisemna. Osoby, które zakwalifikowały się do III etapu wzięły 15 kwietnia udział w ostatniej części konkursu, która miała formę egzaminu ustnego z danych języków.

– Ideą konkursu Duet, jak wskazuje sama nazwa, jest propagowanie biegłej znajomości dwóch języków obcych. W każdej kombinacji językowej uczniowie obowiązkowo sprawdzają swoją wiedzę w zakresie języka angielskiego, dodatkowo dobierając drugi język obcy. Jako organizator, IJO wychodzi bowiem z założenia, iż w obecnych czasach język angielski to zdecydowanie za mało, aby z sukcesem odnaleźć się na rynku pracy. Pracodawcy coraz częściej chętniej zatrudniają osoby, które mogą pochwalić się biegłą znajomością języka rosyjskiego, niemieckiego i francuskiego – mówi dr Monika Madej-Cetnarowska, dyrektor IJO.

Rozdanie nagród odbędzie się 2 czerwca podczas Dnia Kultury Języka. Wśród sponsorów cennych nagród znajdą się, między innymi, MORD w Nowym Sączu oraz biuro europosła dr Czesława Siekierskiego. Nazwiska zwycięzców poszczególnych kombinacji językowych zostaną ogłoszone w najbliższych dniach.

Na zdjęciu: zbiorowa fotografia organizatorów i uczestników konkursu 

Tekst i zdjęcie z: https://sadeczanin.info/kultura-edukacja-religia/z-angielskim-w-duecie-final-konkursu-jezykowego-w-pwsz

 
2015 17 04 2015 angielski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Już po raz kolejny Studenckie Koło Ratownictwa Medycznego „eRka” działające w Instytucie Zdrowia w Państwowej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu zachęca do rejestracji w bazie dawców szpiku i komórek macierzystych. – Przyjdź 25-26 kwietnia, zarejestruj się i uratuj komuś życie. Nie bądź obojętny na cierpienie innych – zachęcają.

SKRM „eRka” akcje rejestracji organizuje przy współpracy Galerii Trzy Korony, na terenie której 25 i 26 kwietnia b w godzinach od 11 do 20 studenci będą rejestrować potencjalnych dawców szpiku i komórek macierzystych. Podczas akcji przeprowadzonej przez studentów w listopadzie 2014 roku, aż 306 osób zadeklarowało chęć oddania cząstki siebie, by uratować komuś życie.

– Nasz wynik był jednym z najlepszych w Polsce, a efekt naszych starań to przynajmniej jedna osoba, która skierowana została na dalsze badania w celu potwierdzenia zgodności z biorcą – powiedzieli studenci organizujący akcję.

W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę. Co 4 minuty na całym świecie zostaje u kogoś zdiagnozowany rak krwi, a co 10 minut odbiera on komuś życie. W sytuacji, gdy nie pomagają powszechne metody, jak chemioterapia czy naświetlanie, jedynym wyjściem zostaje przeszczepienie komórek macierzystych. Taką diagnozę słyszą małe dzieci, młodzież, jak i dorośli. Nie zależnie od wieku każdy może zachorować, ale i też każdy może pomóc. Dla większości chorych jedyną szansą, jaka im została aby żyć jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych od niespokrewnionego Dawcy.

Kto może zarejestrować się jako Dawca szpiku i komórek macierzystych ?

Zarejestrowanym może zostać każda osoba między 18 a 55 rokiem życia, do rejestracji wymagany jest dowód osobisty oraz dobry stan zdrowia (lista chorób wykluczających rejestracje dostępna będzie na miejscu). Bardzo ważną rzeczą jest aby wcześniej nie być zarejestrowanym w innej bazie dawców szpiku i komórek macierzystych.

Jak się zarejestrować?

Aby się zarejestrować należy przyjść 25 lub 26 kwietnia 2015 roku do punktu rejestracji znajdującego się w holu na parterze Galerii Trzy Korony w Nowym Sączu od godziny 11:00 do godziny 20:00, a następnie uzupełnić formularz. Pobrany zostanie wymaz z wewnętrznej części policzka, który zostanie wysłany do komisji końcowej sprawdzającej poprawność oraz zgodność danych.

Ty też możesz uratować komuś życie!

Zostań dawcą szpiku. Zarejestruj się.

 

Na zdjęciu: członkowie Studenckiego Koła Ratownictwa Medycznego „eRka” przyjmują zgłoszenie strudentki do bazy dawców szpiku

2015 15 04 2015 wymazy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst i zdjęcie z: https://sadeczanin.info/kultura-edukacja-religia/studenci-pwsz-zapraszaja-dwa-wymazy-do-bazy

W Galerii Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Nowym Sączu odbył się 10 kwietnia (piątek) wernisaż wystawy fotografii Alicji Przybyszowskiej „Polne impresje”.

Na fotografiach można oglądać typowy polski krajobraz (kopy siana na polu, łany dojrzewających zbóż, słońce, które zaplątało się w jesienne trawy, itp.). Zapewne chęć obejrzenia typowego, polskiego krajobrazu przyciągnęła do galerii liczną grupę studentów z Istambułu (Turcja), którzy studiują w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu. Wystawa bardzo im się podobała.

Sama artystka tak mówi o swoich zdjęciach:

- Fotografie powstawały w ciągu kilku lat i powstają dalej, to nie jest zamknięty cykl fotograficzny. Ostatnio skupiam się na wykonywaniu zdjęć mgieł i grafice.

Właśnie grafika artystki, zgodnie ze zwyczajem TPSP, trafiła podczas losowania obrazu do Michała Piotrowskiego, znanego sądeckiego mistrza obiektywu...

Alicja Przybyszowska – sądeczanka, przewodnik górski, pracownik administracji samorządowej, członek Krynickiego Towarzystwa Fotograficznego od 2005 roku.

Laureatka nagrody „Srebrne Jabłko Sądeckie – za zasługi dla Ziemi Sądeckiej” w dziedzinie fotografii. Od 2010 roku zastępca prezesa Krynickiego Towarzystwa Fotograficznego.

W roku 2012 otrzymała nagrodę starosty nowosądeckiego z twórczą pracę w dziedzinie fotografii.

Fotografie prezentowała na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Brała udział w konkursach fotograficznych zdobywając wiele nagród.

Wystawę można oglądać w siedzibie TPSP (ul. Jagiellońska 48) do 5 maja. Wstęp wolny.

 

Na zdjęciu: grupa studentów z Turcji przed Galerią Malarstwa TPSP

Tekst i zdjęcie z: https://sadeczanin.info/kultura-edukacja-religia/turcy-zachwyceni-fotografiami-alicji-przybyszowskiej

2015 12 04 2015 Turcy

 

– Ze zmianą na stanowisku rektora jest jak ze sprzedażą używanego auta. Cieszy się zarówno sprzedający jak i kupujący – żartuje prof. Zbigniew Ślipek. Z odchodzącym 1 października rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu rozmawiamy o dwóch kadencjach kierowania uczelnią i wyborze nowego rektora.

Od nowego roku akademickiego Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Nowym Sączu kierował będzie dr hab. Mariusz Cygnar z Chełmca, pracownik Instytutu Technicznego tej uczelni. Rektor-elekt, trzeci w historii uczelni, zastąpi na stanowisku prof. Zbigniewa Ślipka, chce postawić na rozwój kadry przede wszystkim z Sądecczyzny.

(czytaj: Dr hab. Mariusz Cygnar nowym rektorem nowosądeckiej PWSZ)

Prof. Ślipek w rozmowie podsumowuje swoje dwie kadencje.

Sądeczanin: - W jakiej kondycji przekaże Pan nowemu rektorowi nowosądecką Państwową Wyższą Szkołę Zawodową?

Prof. Zbigniew Ślipek: - Na uczelni rektora przede wszystkim ocenia się z tego, w jakiej kondycji finansowej zostawia uczelnię i tutaj muszę powiedzieć, że w dobrej. Nie ma długów, mamy środki na funkcjonowanie i fundusz zasadniczy, który jest odzwierciedleniem możliwości rozwojowych uczelni, a jest na takim poziomie, że nowy rektor uczelni powinien być zadowolony.

S.: - Jak ocenia Pan sam wybór nowego rektora?

ZŚ.: - Znam go dobrze, bo w poprzedniej kadencji profesor Mariusz Cygnar był prorektorem do spraw studenckich i bardzo dobrze mi się z nim współpracowało.

S.: - A dla samej uczelni – czy to chyba dobry wybór, bo nowy rektor jest po raz pierwszy w jej historii stąd?

ZŚ.: - Vox populi, vox dei... taki wybór przyjmujemy z zadowoleniem. Cieszę się, że będziemy mieć młodego profesora za rektora, a co najbardziej istotne – sądeczanina, co pozwoli bezpośrednio zarządzać tą uczelnią, a to stwarza nadzieje na jej dalszy rozwój. Nowy rektor mieszka w Nowym Sączu, więc skończyły się czasy dojeżdżających rektorów, jakim ja jeszcze byłem. To bardzo duży atut.

S.: - Za Panem osiem lat kierowania uczelnią, jak będzie Pan wspominał te lata pracy?

ZŚ.: - Będę wspominał z rozrzewnieniem. Powiem tak, ja pracuję jako groszorób na dwóch etatach w Krakowie i Nowym Sączu. Tu oczywiście musiałem być bardziej zaangażowany. Powiem bardzo osobiście: porównuję to trochę do siedzenia okrakiem na płocie. Nie wygodnie się tak siedzi. Z tego też względu uważam, że rektor powinien być na miejscu, bo daje to duże możliwości zaangażowania się w rozwój uczelni, dyscyplinę pracy, czyli wszystkie te zadania, które muszą być rozwiązywane na bieżąco.

S.: - Czy są jakieś zadania, rozpoczęte prace, od których będzie musiał zacząć nowy rektor? Czy może będzie to zupełnie nowy rozdział w działalności PWSZ?

ZŚ.: - Ten rok jest dosyć trudny, ponieważ w 2014 weszła ustawa, która nakazuje do końca roku lub czerwca wprowadzenie wewnętrznych aktów prawnych uczelni dostosowanych do wymogów ustawy. Dużo już zrobiliśmy – nowy regulamin studiów, który mamy już zatwierdzony. Na najbliższym posiedzeniu będziemy zatwierdzać regulamin zarządzania prawami autorskimi i regulamin komercjalizacji badań, a do końca czerwca nowy statut. Na nowego rektora czeka zadanie bojowe, czyli na kierunkach studiów przejście z profilu ogólnoakademickiego na profil praktyczny. Ustawa daje nam czas do końca 2016 roku. Będzie to takie nazwijmy uzawodowienie uczelni, a to wiąże się z przerobieniem programów studiów. Zaczyna się od zmiany efektów kształcenia, później program studiów i to wspomniane uzawodowienie, które wyjdzie z korzyścią dla PWSZ.

S.: - Czy są jeszcze jakieś możliwe inwestycje rozwojowe uczelni, a może dobrym wyznaczonym kierunkiem jest otwieranie studiów drugiego stopnia?

ZŚ.: - W dobie zmniejszającej się liczby studentów nie będziemy rozwijać się o nowe inwestycje. Trzeba sobie zdać sprawę, że kandydatów na studia więcej nie będzie, bo oni się już urodzili. My możemy nawet co roku określić ich liczbę. Buforem będzie to, co rozpoczęliśmy, czyli otwieranie studiów drugiego stopnia. W tej chwili są trzy wnioski w ministerstwie i w Polskiej Komisji Akredytacyjnej na uruchomienie studiów drugiego stopnia: pielęgniarstwo, pedagogika – profil praktyczny, ekonomika i organizacja przedsiębiorstw. To może spowodować, że nie spadnie nam ogólna liczna studentów.

S.: - Pierwszego października przekaże Pan władze nowemu rektorowi. Czy zostanie Pan na uczelni jako wykładowca w nowym roku akademickim?

ZŚ.: - Nie wiem jak to się potoczy, bo warunkiem ograniczającym jest zgoda rektora macierzystej uczelni. Jestem już wiekowym profesorem i po przejściu na emeryturę mogę zająć się działką, chowaniem kur i królików, albo pracą na dwóch etatach, co jest co raz trudniejsze, bo z czasem będę mniej sprawny.

S.: - To może na jeden etat wybrać miejsce lat dziecinnych, czyli Nowy Sącz?

ZŚ.: - Można, ale to się wiąże z dojazdami, bo osiedliłem się pod Krakowem i jestem tam dobrze zakorzeniony. Ale w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe.

Na dwóch zdjęciach poniżej: prof. Zbigniew Ślipek, po prawej - "po cywilnemu",  po lewej: - w uroczystym stroju rektorskim

Tekst i zdjęcia z: https://sadeczanin.info/rozmowy-sadeczanina/rektor-zbigniew-slipek-zostawiam-pwsz-w-dobrej-kondycji-finansowej

2015 11 04 2015 rektor slipek2015 11 04 2015 1 rektor slipek

Od kolejnego roku akademickiego dr hab. inż. Mariusz Cygnar zastąpi na stanowisku rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu prof. dra hab. inż. Zbigniewa Ślipka, który pełnił tę funkcję przez ostatnie dwie czteroletnie kadencje.

Mariusz Cygnar, związany z PWSZ od 2002 roku (obecnie zatrudniony w Instytucie Technicznym na stanowisku profesora nadzwyczajnego) formalnie został rektorem-elektem, a stanowisko rektora obejmie 1 września. Został wybrany przez Kolegium Elektorów stosunkiem głosów 16:9 (kontrkandydatem był prof. Piotr Cyklis).

– Moja wizja uczelni dotyczy pięciu obszarów. Jeden z nich to ciągłe doskonalenie procesu dydaktycznego, kolejny dotyczy rozwoju własnej kadry naukowej bo to jest siła napędowa do tego, aby nasza uczelnia w końcu nabierała roli akademickości. To jest oczywiście długi proces ale życzyłby sobie – i to jest moje marzenie – aby mieć własną kadrę opartą na młodych doktorach i pracownikach samodzielnych co najmniej z tytułem doktora habilitowanego. Kolejny obszar to badania naukowe bez którego nie ma rozwoju tej kadry oraz unowocześnianie bazy dydaktycznej, lokalowej. Moim marzeniem byłoby, aby wszystkie instytuty były tak wyposażone jak np. mój Instytut Techniczny czy Instytut Kultury Fizycznej – mówił m.in. rektor-elekt na spotkaniu z dziennikarzami.

Mariusz Cygnar ma 43 lata. Będzie trzecim rektorem (po Andrzeju Bałandzie i Zbigniewie Ślipku) w historii działającej od 1998 roku Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu.

Źródło: https://twojsacz.pl/nowy-rektor-nowosadeckiej-pwsz/

Stosunkiem głosów 16 do 9 wybory na nowego rektora nowosądeckiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej wygrał prof. Cygnar z Chełmca, pracownik Instytutu Technicznego tej uczelni. Rektor-elekt, który 1 października zastąpi na stanowisku prof. Zbigniewa Ślipka, chce postawić na rozwój kadry przede wszystkim z Sądecczyzny.

W ostatnim tygodniu marca po tajnym głosowaniu (tzw. balotaż) naszej redakcji udało się dowiedzieć, że o miano nowego rektora powalczą prof. Piotr Cyklis, związany z Politechniką Krakowską oraz dr hab. Mariusz Cygnar, dla którego PWSZ jest jedynym miejscem pracy. Wcześniej w kuluarach mówiło się, że szansę na bycie nowym rektorem mają inni sądeccy pracownicy, dobrze kojarzeni z uczelnią m.in.: dr hab. Zdzisława Zacłona, która przez dwie kadencje piastowała stanowisko prorektora, obecny prorektor dr Marek Reichel oraz autor sukcesu Instytutu Technicznego dr Marek Aleksander, jednak kandydaci okazali się zupełnie inni. Przypomnijmy rektora wybiera 25 elektorów wybranych z pośród wykładowców, pracowników administracyjnych i studentów.

Prof. Cygnar będzie od 1 października trzecim rektorem w historii PWSZ w Nowy Sączu (wcześniej przed prof. Ślipkiem rektorem był prof. Andrzej Bałanda). Na uczelni pracuje od 2002 roku i jako jeden z dwóch nowosądeckich naukowców obok Zdzisławy Zacłony uzyskał w trakcie pracy tytuł doktora habilitowanego. Wcześniej pełnił funkcję prorektora ds. studenckich i kształcenia.

– Moja wizja uczelni dotyczy przede wszystkim dwóch obszarów. Przede wszystkim rozwój własnej kadry naukowej, bo to jest siła napędowa do tego, żeby nasza uczelnia nabierała roli akademickości. To długi proces, ale marzę i życzę sobie, żeby mieć tutaj kadrę opartą na młodych doktorach i pracownikach samodzielnych z co najmniej z tytułem doktora habilitowanego. Drugi obszar to badania naukowe, bez których nie ma rozwoju tej kadry – mówi dr hab. Mariusz Cygnar.

– Chciałbym aspirować do rozszerzenia pracy naszych studentów, którzy są bardzo mądrymi osobami, wykazującymi chęć rozwoju. To pozwoliłoby nam prowadzić własne badania, może nie od razu naukowe, ale takie, które pozwoliłyby studentom dobrze realizować swoje prace dyplomowe zarówno na pierwszy jak i drugim stopniu kształcenia. Kolejna sprawa to unowocześnianie bazy dydaktycznej – chciałbym, żeby wszystkie instytuty były tak doposażone jak chociażby Instytut Techniczny czy Instytut Kultury Fizycznej – dodaje.

Innym z priorytetów na jaki stawia rektor-elekt to dobra współpraca z lokalnymi samorządami. Reszta to kontynuacja pracy odchodzącego rektora Ślipka.

– Vox populi, vox dei... taki wybór przyjmujemy z zadowoleniem. Cieszę się, że będziemy mieć młodego profesora za rektora, a co najbardziej istotne – sądeczanina, co pozwoli bezpośrednio zarządzać tą uczelnią, a to stwarza nadzieje na jej rozwój – komentuje wybór prof. Zbigniew Ślipek, który 1 października przekaże władzę Cygnarowi.

 Na zdjęciu poniżej, z lewej strony: rektor - elekt, dr hab Mariusz Cygnar, na zdjęciu z prawej strony: prof. Zbigniew Ślipek

2015 09 04 2015

2015 11 04 2015 rektor slipek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej strona tytułowa Dobrego Tygodnika Sądeckiego z forografią ustępującego rektora - prof. Zbigniewa Ślipka ściskającego rękę rektora - elekta dr. hab. Mariusza Cygnara i zapowiedź wywiadu z rektorem - elektem (skan strony tygodnika, poniżej) pt. "Rektor nie stoi na szczycie piramidy - mówi dr hab. inż. Mariusz Cygnar, rektor - elekt PWSZ w Nowym Sączu oraz (pon iżej) strona dts z wywiadem z rektorem-elektem dr. hab. Mariuszem Cygnarem

Tekst, zdjęcia z: https://sadeczanin.info/wiadomosci/dr-hab-mariusz-cygnar-nowym-rektorem-nowosadeckiej-pwsz i i skany stron dts

2015 16 04 2015 DTS 22015 16 04 2015 DTS 1

 

 

 Skanska, największa firma dewelopersko-budowlana, w ramach 10. edycji Programu Praktyk Letnich, chce dać szansę 180 młodym ludziom z całej Polski na rozwój, zdobycie doświadczenia, a także późniejsze zatrudnienie w branży budowlanej. W Małopolsce planuje przyjąć 20 studentów, ale szanse mają tylko ci z kierunków technicznych.

To największa w historii tej firmy akcja rekrutacyjna skierowana do studentów. Co roku Skanska daje możliwość zdobycia praktycznej wiedzy absolwentom oraz studentom ostatniego roku studiów inżynierskich i magisterskich. Praktyki w Skanska kierowane są nie tylko do osób uczących się na kierunkach technicznych.

W tym roku można aplikować także do zespołów centrali, gdzie poszukiwani są przyszli specjaliści w zakresie finansów, zarządzania i ekonomii. Warunkiem jest samodzielność, odpowiedzialność, umiejętność pracy w zespole i znajomość języka angielskiego.

Na terenie województwa małopolskiego Skanska zaprasza do udziału w Programie Praktyk Letnich ponad 20 studentów, przede wszystkim kierunków: budownictwo drogowe, inżynieria elektryczna, budownictwo hydroinżynieryjne i automatyka przemysłowa.

- Studenci w ramach programu przez 12 tygodni uczą się pod czujnym okiem swojego mentora, doświadczonego specjalisty, który pomaga im wdrożyć się w projekt. Jednocześnie przez ten czas praktykant staje się częścią zespołu. Uczy się odpowiedzialności za podjęte decyzje. Przyjmujemy studentów z założeniem, że po praktykach staną się oni naszymi pracownikami. Zależy nam na zatrudnianiu absolwentów, którzy od początku wiedzą, że chcą pracować na budowie i poważnie podchodzą do tematu bezpieczeństwa na projektach. Szukamy osób zaangażowanych i otwartych na współpracę z innymi - mówi Katarzyna Skorupka-Podziewska, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Skanska S.A.

Skanska chce dać młodym ludziom możliwość poznania branży budowlanej od praktycznej strony i zapewnić im szansę na rozwój w dynamicznie rozwijającej się międzynarodowej organizacji. Ponad 70% praktykantów z poprzednich edycji programu jest obecnie pracownikami w spółkach Skanska. Aplikować do programu można poprzez stronę internetową firmy. Termin przesyłania zgłoszeń upływa 6 kwietnia.

Firma skupia się także na poszukiwaniu doświadczonych specjalistów. W zeszłym roku spółka zatrudniła prawie 1000 pracowników produkcyjnych oraz umysłowych i w 2015 roku również zapowiada intensywną rekrutację. Poszukiwani są specjaliści z uprawnieniami, nie tylko w obszarze budownictwa ogólnego, drogowego i mostowego, ale także osoby z doświadczeniem w instalacjach elektrycznych, sanitarnych czy budownictwie kolejowym.

 Na zdjęciu: studentki z brygadzistą na budowie

2015 04 03 1 praca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst i zdjęcie z: https://sadeczanin.info/gospodarka/praca-dla-studentow-pwsz-firma-budowlana-szuka-praktykantow

Pierwsze nauki latania pobierał na lotnisku w Kurowie Aeroklubu Podhalańskiego, gdzie jego ojciec rozpoczął karierę lotnika.

Sebastian Kawa należy do światowej elity pilotów szybowcowych, to wielokrotny mistrz świata i Europy, który spotkał się z Sądeczanami w miniony piątek (27 marca). Jest on aktualnym mistrzem świata w sporcie szybowcowym. Szybownik, z zawodu lekarz, lata na szybowcach od 1988 roku. Zdobył już piętnaście złotych medali Mistrzostw Świata i Europy.

Licznie zgromadzonym słuchaczom opowiadał o pionierskim przelocie szybowcem nad Himalajami. Mówił też o lotach nad Andami i Alpami.

- Choć najlepiej lata mi się nad pustynią to zamierzam teraz przelecieć szybowcem nad Antarktydą - zdradził swoje plany szybownik. - Wykorzystam długi dzień polarny do bicia kolejnych rekordów.

Mistrz świata opowiedział też o swoich związkach z Sądecczyzną:

- Swoją przygodę z lataniem zaczynałem na lotnisku w Kurowie Aeroklubu Podhalańskiego, gdzie Tomasz Kawa, mój ojciec rozpoczął karierę lotnika. Siadywałem w szybowcu na jego kolanach i w ten sposób połknąłem bakcyla lotnictwa.

Spotkanie odbyło się w Instytucie Technicznym Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, która wraz z Aeroklubem Podhalańskim z Łososiny Dolnej była organizatorem wykładu. Wśród słuchaczy byli doświadczeni piloci, jak i osoby nie mające na co dzień do czynienia z lotnictwem.

Na zdjęciu poniżej: Sebastian Kawa

Tekst i zdjęcie z: https://sadeczanin.info/sport-i-zdrowie/nowy-sacz-sebastian-kawa-przeleci-szybowcem-nad-antarktyda

2015 28 03 2015 Kawa